Nauka języków

Nauka dwóch języków jednocześnie

Kiedy mówimy o nauce języków obcych, bardzo często pada pytanie, czy można uczyć się dwóch (lub więcej) języków obcych jednoczesnie. Moim zdaniem odpowiedź jest prosta, można. Jendak jak na wiele pytań, tak i na to, odpowiedź może być bardziej złożona. W tym poście chciałabym podzielić się z wami swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat nauki kilku języków jednocześnie. Nauka i to czy poradzimy sobie z dodatkową ilością materiału jest sprawą bardzo osobistą, jednak dla chcącego nic trudnego…

CZAS to moim zdaniem jeden z najważniejszych punktów, na który powinniśmy zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji o nauce kolejnego języka. Jeśli już teraz ledwo znajdujesz 10 minut wolnego czasu, to nie łudź się, że uda ci się znalźć go na kolejny język. Sprawdź więc, jak wykorzystujesz swój czas, czy nie marnujesz go na ślepe przewijanie facebook’a, lub maratony seriali. Jesli tak – wystarczy odrobina organizacji i czas się znajdzie. To ile tego czasu potrzebujesz zależy już tylko od Ciebie – ważne, żeby było to regularnie.

Kolejnym ważnym punktem, który warto wziąć pod uwagę jest POZIOM ZNAJOMOŚCI JĘYKÓW. Jeśli chcesz w tym samym czasie zacząć uczyć się dwóch języków od zera, ryzykujesz, że będziesz mylić ze sobą słówka, gramatykę. W początkowej fazie nauki języka, musimy poświęcić więcej energii na poznanie jego struktury, przyzwyczajenie się do jego “osobliwości”, tak więc dwa nowe języki = dwa razy trudniejszy proces asymilacji. Jeśli natomiast od jakiegoś czasu uczysz się jednego języka, który opanowałeś już na poziomie powiedzmy B1, to znaczy, że w miarę oswoiłeś się już z tym językiem, uczysz się go szybciej i łatwiej, więc rozpoczęcie nauki kolejnego nie będzie aż tak wymagające, jak przy dwóch językach “od zera”. Przy tej okazji chciałabym wspomnieć o tym, że przy nauce dwóch języków jednocześnie warto ustalić PRIORYTET. Jeden język zawsze wysunie się na pierwsze miejsce, jest to proces jak najbardziej naturalny i próbujcie tego na siłę zmieniać, czy nawet ustalać. Sami poczujecie, który język jest dla was wazniejszy. Bardzo możliwe, że czas zweryfikuje wasz zapał i po pewnym czasie dojdziecie do wniosku, że chcecie skupić się tylko na jednym języku i również nie ma w tym nic żłego.

Chociaż nauka dwóch podobnych do siebie języków może kusić, nie ulegajcie tej pokusie (jeśli nie musicie), ponieważ wbrew pozorom niczego sobie nie ułatwicie. Gramatyka i słownictwo zaczną się wam mylić, będziecie musieli poświęcić mnóstwo energii na rozróżnienie, z którego języka pochodzi dane słowo. Uczenie si dwóch języków różnych, najlepiej z dóch różnych rodzin językowych jest lepszym wyborem. Po pierwsze słowa będą miały inne rdzenie, które nie pozwolą wam pomylić ich ze sobą. Nie bójcie się ekstremalnych połączeń jak chiński i norweski 🙂

ZAPLANUJCIE naukę. Wybierzcie cel i okreslcie czas jaki możecie przeznaczyć na naukę. Postarajcie nie uczyć się dwóch języków jeden po drugim, pół godziny przerwy na kilka stron książki odświeży umysł. Kiedy sama planuję swoją naukę, dbam o to, żeby najpierw sprawdzić czy działa, a później robić rozpiskę na kilka miesięcy. Zróbcie plan wstepny, trzymajcie się go przez tydzień albo dwa i tylko jeśli się sprawdził, rozwińcie go na kolejne tygodnie. Jeśli wasz plan obejmuje zbyt długi okres czasu, łatwiej będzie się w nim pogubić.

Niech nauka języków będzie ROZRYWKĄ, dzięki temu ograniczycie ryzyko poczucia straty wolnego czasu. Włączcie do swojego planu słuchanie muzyki lub filmów w danym języku, jako element nauki.

Pamiętajcie, że CHĘĆ I MOTYWACJA, to najważniejsze czynniki, które zagwarantują wam sukces. Słuchajcie siebie i jeśli w pewnym momencie poczujecie się przytłoczeni nadmiarem informacji, odpuścice, zróbcie sobie przerwę, żeby kompletnie się nie wypalić. Krótka przerwa podjęta z waszej incjatywy nie narobi szkód jakie wyrządziłoby przemęczenie.

Myślę, że tutaj jako przykład mogłabym podać moje studia. Będac na filologii, moim glównym przedmiotem był język turecki, jednak jak to na filologiach bywa, nie był jedynym językiem. W planie studiów był oczywiście angielski i inny język, a właściwie języki tureckie/turkijskie. W ten oto sposób na drugim roku codzienne miałam lektorat z języka tureckiego, 2 razy z angielskiego, raz z arabskiego i raz z tuwińskiego. Natłok informacji i ilość materiału do opanowania była ogromna i poskutkowała swojego rodzaju wypaleniem, które pokonałam dopiero…odpuszczając, a konkretnie skupiając się na tureckim. Dzięki temu uniknęłam podobnej sytuacji na trzecim roku, na którym zamiast arabskiego mieliśmy zajęcia z perskiego i zamiast tuwińskiego z czułymskiego. Jasne, lektorat raz w tygodniu z takiego języka jak tuwiński nie jest czymś, co wymaga wielkiego nakładu pracy, ale jednak w połączeniu z innymi zajęciami tworzył niezłą stertę materiału 🙂

Obcenie uczę się dwóch języków jednocześnie, chociaż jeden z nich, norweski, poszedł na chwilkę w odstawkę (ograniczam się do norweskiego radia lub artykułu od czasu do czasu), na rzecz pełnego skupienia na francuskim. Już przygotowałam plan, który pozwoli mi wrócić do norweskiego (post wkrótce).

A więc tak, można skutecznie uczyć się dwóch (lub więcej) języków jednocześnie. Wszystko zależy od was 🙂

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s